Krionika i reszta

W Stanach są magazyny krioniczne, czyli zamrożone ciała. Dla mnie bardzo ciekawe. Chorzy są zamrażani i są „w stanie spoczynku”. Wszystko jest zachowywane w ciekłym azocie i w temperaturze powyżej- 200 stopni. Jednak na początku należy ściągnąć krew i wodę, potem niby stopniowo zamrażać, ale jak to „wieczne życie” będzie wyglądało, to nie bardzo wiem. Futuryzm dał nam Lem w swoich „Opowieściach robotów” i innych jego książkach. Kiedyś się w nich zaczytywałam i wymyśliłam, że zamrożę rodziców, by mieć ich na zawsze, ale 300 tys. dolarów to chyba dla mnie jednak wielka suma. Tak już mamy w życiu, że czasami nie wychodzi to nam, jak sądzimy. Szkoda.

Chora Pani Halinka

Zjawiła się niespodziewanie i z kulą. Pytanie: „Pomożesz?”  A ja na to:”Co prawda Gierkiem nie jestem, ale coś tam wykombinuję”. I tak ledwo chodzącą jakoś udało się trochę podreperować, by funkcjonowała, ale potem musiałam ją (wg mojego sumienia) często odwiedzać, bo tak czułam, że trzeba.

Opiekować się 75-letnią panią chodzącą o kulach, to niezła jazda. Narzekania, wysłuchiwania stękań i sama opieka, to czasami daje popalić, ale uśmiech takiego człowieczka załatwia wszystko.

Muszę przyznać, że jak na swój wiek, to jest niezła i młodo się czuje, pomimo problemów ze zdrowiem. Wzór dla innych, choć cierpiąca, ale jak ja to mówię „A co tam, fajnie jest!”

Facet do opieki

Do opieki mamy w zasadzie męża, bądź partnera. Jak już chłop ma katar, to jest obłożnie chory. Mnie akurat jasny szlagowski trafia, jak facet się kładzie i cały dzień leży i marudzi. Mój leżał plackiem 3 dni, a ja robiłam śniadanka, obiadki, kolacyjki i jeszcze pilnowałam tabletek. W sumie tego dużo nie było, ot takie  tam witaminy i rutinoscorbinek, ale sieroctwo i tak marudziło, aż miło. A dzisiaj nie potrafił mi powiedzieć, co dostał na śniadanko. A był chlebek ze smażonym serkiem, pomidorek pięknie pokrojony z przyprawami i rzodkiewka z sosem tatarskim (przyznaję, smaczne). I co? Nawet nie pamiętał, a talerz był zawalony po brzegi. Taaaaak, taki facet do opieki potrafi nieźle zaleźć za skórę.

Kobiety, nie dajcie się wrobić!

Dziadowskie okna

Nie znoszę myć okien, chociaż w Reichu nie jest tak, jak PL-u. Szybko się działa i jest faktycznie lepiej. No muszę powiedzieć, że czasami tak się trafia. Człowiek musi wykonywać rzeczy, a w zasadzie nie ma tego w umowie. Jest to totalnie dla mnie wkurzające, ale cóż zrobić? No trzeba pomóc i nic to nie pomoże, skoro nawet nie starczy sił, jak na siebie. Jest, jak jest i trzeba wykonać.  Czasami wydaje mi się to głupie, ale fakt: no trzeba je umyć i opiekunka musi to zrobić, chociaż nie lubi. Życie toczy swoje koła i każdy orze, jak może. Powiem szczerze, że nie lubię, ale wykonuję z namaszczeniem, bo tak ma być i Ende. Myślcie sobie, jak chcecie, lecz nadal nie lubię myć okien.

Kobieta opiekunka

Kobitka opiekująca się ludźmi ma nielekko. U nas w PL-u zapierdziula rowerem, bądź samochodem (własnym) co by dotrzeć na miejsce do chorego. Zmęczona czasami wpada i bierze się do pracy, ale tak kilku „aniołków” dziennie, to nie zazdroszczę… Jeszcze dźwiganie, mycie i potem zaraz karmienie, daje popalić. Znałam pewną kobietę, która po całym dniu pracy wracała do domu i opiekowała się jeszcze chorym ojcem. Czasami gotowałam i dzieliłam się obiadem, bo była tak zmęczona, że gołym okiem widać było zmęczenie. Chuda była i byłam pełna podziwu, że daje radę w pracy. W końcu zmieniła pracę, by być przy ojcu częściej i pomóc mu, bo przecież leżał już w łóżku. Pytałam często, czy pomóc, ale był z niej niezły uparciuch i tylko podrzucałam jej coś z kuchni, czy coś pomocnego do domu, a i ojca poznałam. Przesympatyczny człowiek. I idzie być człowiekiem?

Dlaczego Niemcy

Zastanawiacie się pewnie dlaczego Niemcy są krajem gdzie pracuje najwięcej opiekunek z Polski? Niemcy to kraj, który leży niedaleko, a zarobki opiekunek są kilka razy większe niż opiekunek w Polsce. To skłania osoby znające język niemiecki do poszukiwania pracy za naszą zachodnią granicą. Do tego mamy ugruntowaną pozycję w Niemczech, Niemcy szukając opiekunki do swoich seniorów, przeważnie szukają polskich opiekunów i opiekunek. Firmy wysyłające opiekunki do Niemiec ugruntowały też swoje pozycje, okrzepły i dziś polskie firmy są liczącym się graczem na niemieckim rynku opieki. Chcecie wyjechać do Niemiec jako opiekunki, zawsze możecie tutaj zadać pytanie, na które postaram się odpowiedzieć.

Twoja opiekunka

Zapraszam wszystkich, nasza strona „twoja-opiekunka” będzie stroną, na której znajdziecie tematy odnośnie opieki w Polsce jak i opieki w innych krajach. Wiadomo na tą chwilę najwięcej opiekunek mamy w Polsce i w Niemczech, dlatego najwięcej skupię się na tych dwóch krajach. Mam nadzieję, że będziecie tutaj zaglądały. Coraz więcej osób pracuje w opiece i ten trend będzie się coraz bardziej pogłębiał. Społeczeństwo się starzeje, potrzebujemy coraz więcej osób, które fachowo podejdą do tematu. Sama jestem opiekunką osób starszych w Niemczech i postaram się właśnie najwięcej skupić na opiece w Niemczech. To właśnie w Niemczech jako opiekunka możecie znacznie więcej zarobić. Macie pytania, podzielę się swoimi spostrzeżeniami, może dzięki nim znajdziecie dobrze płatną pracę?